Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Koronawirus w Skarżysku i powiecie skarżyskim. Wyrzucili go ze sklepu, bo ma żonę pielęgniarkę? W Skarżysku ludziom puszczają nerwy

Redakcja
Skarżysko - Kamienna to miasto, w którym do soboty wykryto najwięcej przypadków koronaworusa w regionie świętokrzyskim. Na tę chwilę 15 z 28. Nie znaczy to wcale, że gdzie indziej jest lepiej. W Skarżysku po tym, jak okazało się, że jedna z pielęgniarek została zarażona w szpitalu w Grójcu, a jednocześnie pracowała u nas, przeprowadzono ponad 300 testów u pracowników i pacjentów. W najbliższym czasie przebadany będzie cały personel szpitala i blisko setka pensjonariuszy i pracowników Domu Pomocy Społecznej, gdzie również odnotowano jeden przypadek zarażenia (starszy mężczyzna wcześniej przebywał na oddziale neurologii, które stało się ogniskiem epidemii). Taka skala badań jest póki co wyjątkiem.

Większość osób z koronawirusem to pracownicy szpitala - pielęgniarki, lekarka i pracownik administracji. Mieszkańcy miasta zaczynają się bać. Większość osób stosuje się do apeli władz o zachowanie zasad bezpieczeństwa i... spokoju. Mnóstwo osób pomaga - do szpitala trafiają szyte przez ludzi maseczki, środki czystości, sklepy i firmy ofiarują kombinezony ochronne, okulary i rękawiczki. Zdarzają się jednak przypadki zachowania wołającego o pomstę do Nieba.

Niedawno dwaj mężczyźni próbowali pobić mieszkającego w Skarżysku Włocha - na ulicy rozmawiał przez telefon w swoim języku i napastnicy uznali, że może roznosić wirusa. Jaka jest świadomość niektórych ludzi o przenoszeniu się koronawirusa świadczy fakt, że zamiast trzymać się od podejrzewanego z dala, zaczęli go szarpać.

W sobotę miało dojść do kolejnego incydentu.

- Przed południem do jednego z dużych sklepów wszedł mężczyzna, żeby zrobić zakupy. W środku było sporo ludzi. Nagle jedna z pracownic zaczęła krzyczeć, żeby się wynosił, bo go zna, wie, że jego żona jest pielęgniarką i może wszystkich pozarażać. Człowiek był zszokowany tą reakcją, ale wyszedł - relacjonuje nasz czytelnik. Informację o tym zdarzeniu otrzymał również starosta skarżyski Artur Berus. Nie kryje oburzenia. - W tych trudnych chwilach powinniśmy się jednoczyć, takie sytuacje są niedopuszczalne! - podkreśla.

Wiadomość o zdarzeniu dotarła do żony wyrzuconego ze sklepu skarżyszczanina. Była w pracy, właśnie skończyła asystowanie przy poważnym zabiegu.

- Płakała, była roztrzęsiona. Z trudem udało się ją uspokoić. W chwili, kiedy pomagała ratować ludzkie życie, jej męża potraktowano w straszny sposób. Aż trudno uwierzyć, że do czegoś takiego mogło dojść - opowiada doktor Krzysztof Grzegorek.

Obawa o własne zdrowie jest zrozumiała. Ale sianie paniki tylko pogarsza sytuację. Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego, starosta, prezydent Skarżyska i policja wzywają do stosowania się do obowiązujących obostrzeń, nie wychodzenie z domu bez potrzeby i zachowanie spokoju. Warto posłuchać.

Zobacz także:Koronawirus w Świętokrzyskiem? [RAPORT NA BIEŻĄCO]

Polecamy: Epidemia koronawirusa - raport minuta po minucie najnowszych informacji dotyczących wirusa w Polsce i na świecie

Ważne telefony: Koronawirus w Świętokrzyskiem. Gdzie dzwonić po pomoc i informacje? Ważne telefony

Pobierz bezpłatną aplikację Echa Dnia i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Jakie są objawy i jak się chronić? Zobaczcie

emisja bez ograniczeń wiekowychnarkotyki
Wideo

Strefa Biznesu: Czterodniowy tydzień pracy w tej kadencji Sejmu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na skarzyskokamienna.naszemiasto.pl Nasze Miasto